Promujący indonezyjskich designerów e-zine WOW doczekał się już drugiego numeru. Jest dwa razy uboższy ale miejmy nadzieję, że nie posypie się jak nasz Goverdose :D ach jak ja lubie o nim wspominać. Trzeci na pewno będzie grubszy, coś mi się tak wydaje. Co do zawartości nie ma powodów do narzekań, jest ładnie i ciekawie czyli tak jak być powinno. Nie wiem dlaczego nie po angielsku wywiady są. No i przyczepiłbym się jeszcze do okładki, bo w środku jest mase innych prac nadających się doskonale.
Filed under: lektura
